Chleb z całym ziarnem pszenicy

wtorek, 30 marca 2010

Chleb z całym ziarnem pszenicy

Mała odmiana dla zwykłego białego chleba. Przepis znalazłam u Tatter, wiedziałam, że będzie pysznie. Potwierdzam za autorką, chleb jest miękki i wilgotny. Komuś kanapeczkę?

Składniki na 1 duży bochenek

Składniki na sponge:
1 1/2 szklanki mąki pszennej chlebowej
1/2- 3/4 łyżeczki drożdży instant
3/4 szklanki wody

Składniki na ciasto właściwe:
1 szklanka ugotowanych ziaren pszenicy
1/2 szklanki wody
2 szklanki mąki pszennej chlebowej
1 1/2 łyżeczki soli

Wieczorem przed wypiekiem składniki na sponge dobrze mieszamy i zostawiamy na blacie w kuchni przykryte folią na 12-24 godziny.
Gotujemy również pół szklanki suchych ziaren pszenicy w szklance wody przez 45 minut na maleńkim ogniu. Studzimy na sicie przez noc. Pszenica powinna być dobrze odsączona.

Następnego dnia rano do gotowego sponge dodajemy resztę składników i zagniatamy ciasto. Przekładamy do miski, zostawiamy do wyrośnięcia na 1 - 1 1/2 godziny.

Delikatnie odgazowujemy ciasto i formujemy okrągły bochenek lub wkładamy je do koszyka/miski wyłożonej ściereczką. Zostawiamy do ponownego wyrośnięcia na 45 min.

Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni, po włożeniu chleba zmniejszamy do 210 i pieczemy 35-45 minut, dwukrotnie spryskując wodą wnętrze piekarnika i chleb w pierwszych 10 minutach.

Studzimy na kratce.

6 komentarzy

  1. Tak się składa, że zakamuflowałam gdzieś w szafkach ziarna pszenicy, a nie miałam na nie dotychczas żadnego pomysłu.
    Będzie pysznie!

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. MMmm :) Ugotowane ziarna przenicy. Brzmi pysznie. Mogłabym takie same zjeśc nawet bez chleba. Bo to chyba coś takiego ,ze można to ugotować na coś w stylu kaszy, prawda?

    Wieża kanapkowa imponująca ;) Piękne zdjęcie

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, ja proszę jedną...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oliwio, jakby co, znalazłam też przepis na pastę do kanapek z takimi ziarenkami, w ramach szukania pomysłów na wykorzystanie pszenicy;)

    Dziwnograju, myślę, że da się je zjeść np. jako dodatek do mięs; w sumie to całkiem ciakawy pomysł. A produkcja kanapki zaęła chyba wiecej niż pieczenie chleba;) Dziękuję!

    Aniu, no problem, już leci:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Tą pastą, to ja byłabym jak najbardziej zainteresowana. Bo nawet, jeżeli użyję tej pszenicy szklankę, to mnóstwo mi jeszcze zostanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oliwio, myślę, że wkrótce przepis się pojawi na blogu, też mam jej trochę do wykorzystania:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Skrobniesz coś? Dziękuję!