Paluchy z makiem

wtorek, 4 sierpnia 2009

Paluchy z makiem

Krótko mówiąc: idealne. Smak i konsystencja są dokładnie takie, jak być powinny i jakie znamy z dzieciństwa. Swoją drogą, ciekawe, że ludzie często mówią "jadłem to, gdy byłem mały". Jakby miniona epoka młodości nieodwracalnie zabierała ze sobą pewne smaki i nie dało sie do nich wrócić. A tu proszę, da się:)
Przepis podpatrzony u Kuchareczki.


Składniki na 5-6 paluchów

500 g mąki
2 łyżki miękkiego masła
1 łyżeczka soli
3 łyżki maku
1,5 łyżeczki suchych drożdży
4 łyżki miodu
150 ml mleka
125 ml wody
1 jajko + łyżka mleka

Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy masło i wyrabiamy, aż całość będzie przypominała kruszonkę. Wsypujemy sól, drożdże i mak, mieszamy całość, by ziarnka maku mogły sobie pohasać między drobinkami ciasta. W kubku podgrzewamy mleko z masłem i miodem - płyn ma być ciepły, nie gorący - i wlewamy do reszty składników. Wyrabiamy ciasto, przekładamy do miski i przykrytą ściereczką odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę do wyrośnięcia.
Gdy ciasto już urośnie formujemy z niego wałeczki o długości i grubości jaką chcemy. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i ponownie odstawiamy do wyrośniecia na 20 minut.
Przed wstawieniem do piekarnika nagrzanego do 200 stopni smarujemy paluchy roztrzepanym jajkiem z łyżką mleka. Pieczemy około 15 minut, aż będą pięknie rumiane. Moje paluchy najpierw były średnio chetne, by się zrumienić, a gdy tylko zostawiłam je bez nadzoru, od razu złapały kolor. Powiem nawet, że przesadnie:)
Świetnie pasują do serka wiejskiego i innych bardziej słodkich produktów śniadaniowych. Bez dodatków też są pyszne, wiem, bo sprawdzałam.

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

Skrobniesz coś? Dziękuję!