Ciasto czekoladowe z marcepanem i wiśniami

wtorek, 11 maja 2010

Ciasto czekoladowe z marcepanem i wiśniami

Sytuacja wyglądała tak: gdy rodzice wrócili miesiąc temu z wycieczki do Wilna, Mama pochwaliła się, że jadła pyszne ciasto. Ciasto czekoladowe, choć ona czekolady nie jada. I zapragnęła, by to ciasto odtworzyć. Trudno odtworzyć coś, czego nie widziało się na oczy, nie jadło i nawet nie zna się nazwy tego smakołyku, żeby można było poratować się jakimś przykładowym przepisem. Wspólnymi siłami stworzyłyśmy to. Mama twierdzi, że doszłyśmy bardzo blisko do wileńskiego oryginału.

Składniki na tortownicę o średnicy 24 cm

Składniki na ciasto:
4 jajka (białka i żółtka oddzielnie)
1 szklanka mąki pszennej
1 łyżka maki ziemniaczanej
2/3 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki oleju słonecznikowego
2 łyżeczki niesłodzonego kakao w proszku
2/3 tabliczki gorzkiej czekolady
150 ml mocnego, gorącego espresso

Składniki na nadzienie:
200 g masy marcepanowej
450 g wiśni (ze słoika lub mrożone)
3-4 łyżki cukru
1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
kilka chlupków brandy lub wiśniówki

Składniki na polewę:
1 tabliczka gorzkiej czekolady
150 g miękkiego masła

Czekoladę łamiemy na kostki i rozpuszczamy w gorącej kawie, odstawiamy do wystygnięcia.
Białka ubijamy na sztywno, dodajemy cukier i ubijamy dalej. Żółtka ubijamy z olejem, gotowe dodajemy stopniowo do piany z białek, miksujemy całość. Do masy jajecznej wsypujemy przesianą mąkę, mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia. Wsypujemy kakao i zalewamy kawą. Całość miksujemy do całkowitego połączenia składników. Masę wlewamy do okrągłej tortownicy wysmarowanej masłem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy 40-50 minut do suchego patyczka.

Gdy ciasto się piecze przygotowujemy nadzienie - wiśnie zalewamy kilkoma łyżkami wody, zasypujemy cukrem (do smaku) i gotujemy, aż owoce puszczą sos. Mąkę ziemniaczaną rozpuszczamy w odrobinie wody i dodajemy do wiśni trzymanych na małym ogniu - sos powinien się zagęścić. Dolewamy alkohol, mieszamy i odstawimy do wystygnięcia.

Marcepan rozwałkowujemy na placek o takiej samej średnicy jak tortownica.

Wyjmujemy upieczone gorące ciasto z piekarnika obkrawamy brzeg, otwieramy tortownicę i kroimy placek na 2 części. Zdejmujemy górną część, a dolną zapinamy w obręcz tortownicy. Wiśnie wykładamy na placek wraz z sosem, przykrywamy je plackiem z marcepanu a na wierzch kładziemy górny kawałek ciasta. Delikatnie dociskamy ciasto i odstawiamy do przestygnięcia.

Gdy ciasto stygnie, przygotowujemy polewę - rozpuszczamy w kąpieli wodnej czekoladę, dodajemy posiekane masło i mieszamy, by się rozpuściło. Polewą dekorujemy wierzch oraz boki ciasta. Wystudzone wstawiamy do lodówki na kilka godzin lub na całą noc.

26 komentarzy

  1. Skoro przekonało nawet osobę, która czekolady nie jada, to musi znaczyć, że jest po prostu PRZEPYSZNE.

    Pozdrawiam!
    I życzę sukcesów w dalszym dążeniu do ideału. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. e takie czekoladowe to i ja bym zjadła choć raczej wolą drożdżowe niż czekoladowe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To Wy zdolne kobiety jesteście :)
    tak coś tylko po zjedzonym kawałku odtworzyć...
    brawa dla obu Pań :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne jest to ciasto ! Czekolada, marcepan, wiśnie - ach poezja!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja czekoladę mogłabym jeść i jeść i jeść ;-)

    A takie ciasto, to zjadłabym co do okruszka! ;-)
    Nie dość, że pięknie wygląda, to jeszcze przekonuje przeciwników czekolady...

    Gratuluję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oliwko, ciasto zrobione na mamine urodziny zostały pożarte w mgnieniu oka przez jedynie 5 osób, aż Mama musiała bronić, by został choć kawałek do zdjęć. Coś w tym musi być.
    A z ciastem dalej będziemy kombinować:)

    Alu, u mnie w domu nieczęsto takie czekoladowe ciasta, ale skoro Mama sobie zażyczyła to trzeba było wykorzystać okazję:)

    Amarantko, dzieki bardzo. Naogladałyśmy się zdjęc czekoladowych ciast, które przypominały konsystencją to wileńskie, a marcepan i wiśnie to już łatwo było ogarnąć:)

    Majanko, dziekuję! Dla mnie to same wiśnie z marcepanem były przepyszne a w cieście to już w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  7. O rety wygląda wspaniale. Marcepan, wiśnie i czekolada to 3 rzeczy za które mogłabym oddać życie ;)
    No, może nie dosłownie ale na liście ulubionych smaków na pewno znalazłyby się w człówce.
    Cudownie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  8. byłam na Litwie, byłam w Wilnie. jadłam wiele pysznych rzeczy. a takiego ciasta nie, szkoda, musi byc cudowne z tym marcepanem i wiśniami. i w dodatku czekoladowe. już od samego patrzenia na zdjęcia mam wielką ochotę na kawałeczek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosiu, dziękuję! Bardzo się zdziwiłam, że ciasto tak szybko zniknęło, bo konsumowali je głównie znajomi rodziców, a mama zawsze mówi, żeby robić lekkie i mało słodkie ciasta, bo goście nie będą chcieli jeść. A tu proszę bardzo, goście brali po kilka kawałków:)

    Dziwnograju, noo to widzę, że trafiłam w Twoje smaki, cieszę się:) Dziękuję!

    Asiejko, myślę że to ciasto to nie tylko na Litwie, ale niezależnie skąd pochodzi marcepan, wiśnie i czekolada smakują razem cudownie.

    OdpowiedzUsuń
  10. mi się tylko śniło, że byłam w Wilnie i nie jadłam w tym śnie ciasta :D

    czekolada, marcepan, wiśnie... to wszystko uwielbiam! to ciasto musi być pyszne, nie ma innego wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Agatku, fajne takie podróznicze sny! A ciasto też mogłoby się przyśnić:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jestem miłośniczką czekolady i zjadłabym to cudo bez zastanowienia! nie wiem co lepsze, czy te wiśnie, czy czekolada, czy ten marcepan! cudowne! poza tym te kwiatuszki w tle...och ach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W tym cieście jest wszystko co uwielbiam, musi być pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też jadłam to pyszne ciasto w Wilnie, w kawiarnio-czekoladziarni :) Czekoladowe z marcepanem, wiśniami, orzechami laskowymi ( ociupinkę) i rumem kubańskim = tort poezja!
    Świetnie, że znalazłam cos bliskiego oryginałowi! A może nawet lepszego!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale cudne to ciasto.. Uwielbiam połączenie wiśni i marcepanu..a gdy doda się do tego jeszcze czekoladę?? Deser obłędnie pyszny. A Twój, do tego, obłędnie śliczny..

    OdpowiedzUsuń
  16. My (albo Wy:)), nie podchodziłam z wielkim entuzjazmem, gdy Mama opowiadała o tym cieście, choć uwielbiam marcepan. Ale gdy spróbowałam, już wiem, że było warto je upiec.

    mmkuchnio, wygląda na to, że wiele osób zjadłoby takie ciacho, ale to mnie tylko cieszy:)

    Polino, ciekawe, czy to ta sama kawiarnia. Mama zastanawia się, czy były tam orzeszki i jakoś nie może sobie przypomnieć. My następnym razem zmienimy ciasto na coś bardziej pyszystego i mokrego i mniej przypominającgo biszkopt. Ale i tak jest super:)

    Spencerze, dziękuję bardzo!

    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. uuuuuuuuuu, ale ciacho! bardzo mi się podoba połącznie czekolady, kawy, marcepanu i wiśni. ani przez chwilę nie wątpiłam, że musiało spełnić oczekiwania szczęśliwców, którym dane było je posmakować... zazdroszczę im strasznie

    OdpowiedzUsuń
  18. zapisuje przepis, bo wyglada i wydaje sie bosssskie w smaku! :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gwiazdko, to wyjątkowo trafne i samkowite połączenie.

    cudawianki, bardzo się cieszę:) mam nadzieję, że nie będziesz żałować, gdy zrobisz:)

    OdpowiedzUsuń
  20. wiśnie z marcepanem to już rozpusta a gdy to jeszcze połączymy z pysznym ciastem to ja się poddaję... patrzę i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. O rany WSPANIAŁE!
    A najlepsze jest to, że przepis wymyślony od a do z - takie ciasta smakują najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myniolinko, Polko, dzięki Wam bardzo, ciacho pyszne;)

    OdpowiedzUsuń
  23. właśnie je piekę na spróbowanie,nie mam wiśni ale za to czerwonych porzeczek pod dostatkiem, ciekawe czy mi sie uda, ciasto rosnie wspaniale!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jagódko, bardzo ciekawy ten dodatek porzeczek! czekam na relację z efektu końcowego i testu smakowego. trzymam kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystko co kocham! Czekolada, marcepan i wiśniówka :D Robiłam na urodziny i wyszło przepyszne każdy chciał przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Anonimie, bardzo się cieszę, że trafiłam w gusta i tort smakował:)

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Skrobniesz coś? Dziękuję!