Makaron ryżowy z tofu w sosie chilli

piątek, 11 września 2015

Makaron ryżowy z tofu w sosie chilli

Propozycja na szybki obiad z wyrazistym smakiem, czyli makaron ryżowy z tofu w sosie chilli. Robi się go dosłownie w 15 minut, można dorzucić więcej warzyw - dynię, cukinię, szpinak i zrobić z tego dania obiad na bogato.U mnie w wersji podstawowej, ale sprawdza się idealnie w awaryjnych syuacjach, kiedy nie chciało się robić obiadu do pracy i trzeba ratować się przygotowaniem czegoś smacznego między myciem zębów a malowaniem rzęs.
Makaron ryżowy z tofu w sosie chilli
Makaron ryżowy z tofu w sosie chilli - składniki na 2 porcje

250 g naturalnego tofu
1 czerwona papryka
1 duża marchewka
1 ząbek czosnku
1 łyżka świeżo startego imbiru
1 papryczka chilli
1 szklanka bulionu warzywnego
1 łyżka koncentratu pomidorowego
4 łyżki słodkiego sosu chilli
1 główka kapusty pak chioy
2 porcje makaronu ryżowego

Na patelni lub w woku rozgrzewamy łyżkę oleju. Tofu kruszymy i wrzucamy na patelnię, Smażymy 3 minuty, często mieszając. Tosu zsuwamy na bok patelni, dodajemy posiekany drobno czosnek, starty imbir i posiekaną w krążki papryczkę, chwilę smażymy.
Makaron ryżowy z tofu w sosie chilli
Na patelnię wrzucamy posiekaną drobno paprykę oraz startą na dużych oczkach tarki marchewkę i zalewamy bulionem, dodajmy koncentrat. Na wierzchu układamy przeciętą na pół wzdłuż kapustę pak choy i gotujemy 10 minut - aż bulion wyparuje, w połowie czasu przekręcając kapustę na drugą stronę.

Na patelnię dodajemy sos chilli, wszystko dokładnie mieszamy. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Makaron przygotowujemy według instrukcji na opakowaniu i podajemy z sosem, na wierzch każdej porcji wykładamy po połówce kapusty.

3 komentarze

  1. Uwielbiam takie orientalne dania na szybko ! Gdzie udało Ci się dorwać pak choi ? Jak nie mogę nigdzie jej znaleźć, nie wspominając już o bok choy :{

    OdpowiedzUsuń
  2. Zulu, nie wiem skąd jesteś, ale czasem sa w carrefourach, ja kupuję w sklepie azjatyckim asia tasty na tyłach hali mirowskiej, są też u Majlerta na Białołęce

    OdpowiedzUsuń

Skrobniesz coś? Dziękuję!